Od znacznego już czasu w moim życiu czuję obecność ogromnego strachu. Przez pewien okres
kwestionowałam przeraźliwość dzisiejszych czasów, usprawiedliwiając ją tym, że w końcu jestem
dorosła. Tym, że dojrzałość to zderzenie z poważnymi, życiowymi problemami a dorosłość jest
przecież wymagająca, trudna i, niesprawiedliwa..., ale nigdy nie sądziłam, że aż tak.